Ferdydurke Witolda Gombrowicza / Pierwsze wydanie z 1937 roku


Ferdydurke Gombrowicz Rój 1937

     
Pierwsze wydanie awangardowej powieści Witolda Gombrowicza "Ferdydurke" ukazało się w 1937 roku nakładem towarzystwa wydawniczego Rój. Książkę zdobiła obwoluta i dwie ilustracje w tekście projektu Bruno Schulza. 

  

Bruno Schulz ilustracje

      

Rozdział I. Porwanie.

        We wtorek zbudziłem się o tej porze bezdusznej i nikłej, kiedy właściwie noc się już skończyła, a świt nie zdążył jeszcze zacząć się na dobre. Zbudzony nagle, chciałem pędzić taksówką na dworzec, zdawało mi się bowiem, że wyjeżdżam dopiero w następnej  minucie biedą rozeznałem, że pociąg dla mnie na dworcu nie stoi, nie wybiła żadna godzina. Leżałem w mętnym świetle, a ciało moje bało się nieznośnie, uciskając strachem mego ducha, duch uciskał ciało i każda najdrobniejsza fibra kurczyła się w oczekiwaniu, że nic się nie stanie, nic się nie odmieni, nic nigdy nie nastąpi i cokolwiekby się przedsięwzięto, nie pocznie się nic i nic. Był to lęk nieistnienia, strach niebytu, niepokój nieżycia, obawa nierzeczywistości, krzyk biologiczny wszystkich komórek moich wobec wewnętrznego rozdarcia, rozproszenia i rozproszkowania. Lęk nieprzyzwoitej drobnostkowości i małostkowości, popłoch dekoncentracji, panika na tle ułamka, strach przed gwałtem, który miałem w sobie i przed tym, który zagrażał od zewnątrz - a co najważniejsza ciągle mi towarzyszyło ani na krok nie odstępując, coś, co mógłbym nazwać samopoczuciem wewnętrznego, międzycząsteczkowego przedrzeźniania i szyderstwa, wsobnego prześmiechu rozwydrzonych części mego ciała i analogicznych części mego ducha. Sen, który mię trapił w nocy i obudził, był wykładnikiem lęku. Nawrotem czasu, który powinien być zabroniony naturze, ujrzałem siebie takim, jakim byłem, gdym miał lat piętnaście i szesnaście - przeniosłem się w młodość - i stojąc na wietrze, na kamieniu, tuż koło młyna nad rzeką, mówiłem coś, słyszałem dawno pogrzebany swój piskliwy głosik koguci, piskliwy, widziałem nos niewyrośnięty na twarzy niedokształtowanej i ręce za wielkie - czułem niemiłą konsystencję tej fazy rozwoju pośredniej, przejściowej. [...]

   

Ferdydurke Gombrowicz strona tytułowa

Autor: Maciej Barski

Tagi:
  • Ferdydurke
  • Witold Gombrowicz
  • awangarda
  • pierwsze wydanie