Tak było Niedemokratyczne wspomnienia Eustachego Sapiehy Sapieha Eustachy Seweryn [1999]
Opis
Blady księżyc oświetlał nam drogę wśród nędznego lasu, bardziej przypominającego nasze wschodnie rojsty niż las. Od paru godzin była odwilż i brodziliśmy po kostki w śnieżnobłotnej mazi. Było zimno, jeden, może najwyżej dwa stopnie. Mokrzy do łydek brnęliśmy przez to bagno przy bladoniebieskim oświetleniu. Zaczęło nam się robić bardzo nieprzyjemnie. Pierwszy szedł niemiecki kapral, potem my dwaj z Lwem, a za nami żołnierze z karabinami w pogotowiu.
Halt! Prowadzący kapral podniósł rękę. Pochyliłem się do Lwa i szepnąłem:
– Jeśli wyjdziemy z tego cali, wystawię Bozi kościół.
To był luty 1945 roku, po ponad czterech latach obozu jenieckiego w Niemczech.
Wtedy wyszliśmy z tego cali, ale nigdy nie wróciliśmy ani do domu, ani do kraju, żeby móc wybudować kościół.
Stałem teraz na południe od równika przed małą kapliczką postawioną jak obiecałem w podzięce Bogu. Zajechał jakiś samochód i Maryjka wybiegła do mnie, popatrzała i wolno podeszła żeby mnie objąć i uściskać. Dla trzech naszych córek Lew był ukochanym stryjem. Na wpół przez łzy wydusiła z siebie:
Poszedł, nic po sobie nie zostawił, nic nie napisał, a tak ślicznie umiał pisać. Dziadzio poszedł, Babiś poszła, stryj Jasiek poszedł, teraz stryj Lew, ani słowa nie zostawili. Świat nie może się dla nas zaczynać w Afryce, w Eldorecie czy Nairobi, przecie istniał dla was przedtem i kochaliście go i zawsze o nim mówiliście jak byliście razem, my tu jesteśmy jak tabaka w rogu – nic nie wiemy. Nie chcemy być Angielkami, Francuzkami czy Afrykankami, chcemy wiedzieć, dlaczego urodziliśmy się w Afryce. Odpowiedz, że to wojna, że to komuniści, Rosjanie, Niemcy, bardzo mało nam mówi. Nie zrobią jak wszyscy inni w rodzinie, musisz napisać jak to było, obiecaj, że to zrobisz, ja proszę za nas trzy i nasze dzieci, napisz swoje wspomnienia. Tata, obiecaj, proszę, obiecaj teraz!
Znowu różne wspomnienia przelatywały mi przez głowę, nie mogłem, a może nie chciałem, się ich pozbyć. Byliśmy sobie z Lwem zawsze bardzo bliscy i przeżyliśmy wspólnie bardzo dużo, choćby wtedy ten pochód z kapralem niemieckim; po chwili już inny obraz wepchnął mi się do głowy.
Prymityw szpitalika, jego urządzeń i instrumentów operacyjnych zdziwiłby dzisiejszych medyków. Trzeba było operować na żywo, ale doktor operował w takich warunkach przez całą wojnę. Konsylium doktorów
[fragment]
Szczegóły
| autor | Sapieha Eustachy Seweryn |
| tytuł | Tak było Niedemokratyczne wspomnienia Eustachego Sapiehy |
| seria wydawnicza | brak informacji |
| miejsce wydania | Warszawa |
| rok wydania | 1999 |
| wydawnictwo | Safari Poland |
| liczba stron | 389, [8] |
| rodzaj oprawy | tekturowa |
| format | 24 cm |
| dodatkowe informacje | Ilustracje, fotografie, diagramy. |
| stan | bdb-. [małe otarcia kraw. okł.]. |