Święci i biesy Witold Vargas, Paweł Zych [2015]
Opis
Wstęp
Wyłaniająca się z baśni i legend ludowa wizja świata, choć przechowała w sobie sporo elementów pogańskich (obrzędów, magii czy słowiańskiego pochodzenia wiary w demony), w zdecydowanej większości oparta jest na dogmatach religii chrześcijańskiej. Zgodnie z nią, mieszkający w niebie Bóg stworzył idealny wszechświat zamieszkany przez rój istot, z których każda miała wyznaczone miejsce. Ze wszystkich swoich dzieł Stwórca najbardziej ukochał człowieka, którego umieścił w miejscu ciepłym, wygodnym i słonecznym – raju.
Niestety, w tę doskonałą rzeczywistość wszedł diabeł, za którego sprawką pierwsi ludzie zgrzeszyli, musieli opuścić Eden i ruszyć na tułaczkę po pełnej niebezpieczeństw, chorób i głodu ziemi. Od tego czasu pomiędzy siłami dobra i zła trwała nieprzerwana zażarta, okrutna i bezwzględna wojna, w której nie bierze się jeńców. Z przepastnych czeluści piekielnych, wypełnionych smrodem siarki i krzykiem potępionych, na powierzchnię ziemi wypełzły diabły, których jedynym pragnieniem było zniszczyć rodzaj ludzki. Biesy mąciły, niszczyły i deformowały boski porządek świata, wprowadzając weń chaos. Za ich sprawą pojawiły się choroby i klęski żywiołowe. Demony namawiały ludzi do występków i zbrodni po to, by po śmierci grzeszników ich dusze trafiły na wieczność do piekła. Na szczęście nad bezpieczeństwem bożej trzódki czuwała rzesza świętych, czyli pobożnych ludzi, którzy już trafili do nieba i teraz mogą z zaświatów pomagać żywym. Wezwani w odpowiednim momencie, potrafili wydobyć człeka z najgorszej opresji, naprostować go moralnie i pozyskać dla nieba.
Jak widać, przekonania naszych przodków w głównych założeniach nie odbiegały znacząco od dogmatów religii chrześcijańskiej. Na czym więc polegały różnice? Otóż w dawnych wiekach wierzono, że obecność sił niebiańskich i piekielnych na ziemi objawia się w bardzo materialny i dosłowny sposób.
Piekło znajdować się miało głęboko pod ziemią i ten, kto znalazł tajemne wrota, mógł tam wejść jeszcze za życia. Diabły natomiast licznymi tunelami wychodziły stamtąd na powierzchnię, gdzie przybierały człowieczą najczęściej postać; gdyż ich prawdziwy wygląd z pewnością odstraszyłby potencjalnych grzeszników. Jednak poznać ich można było po drobnych defektach urody – rogach, braku dziurek w nosie, długim krowim ogonie czy też po końskim kopycie w miejscu stopy.
Najsprytniejsze z czartów wyspecjalizowały się w konkretnych pokusach, rozsiewając je wśród ludzi po całym kraju. Mniej zaradne demony osiadały w jednym miejscu, by całymi latami szukać okazji do czynienia zła. Wyposażone w nadnaturalne moce, potrafiły niszczyć uprawy, rozwalać budowle, czy bić, a nawet zabijać ludzi. Najczęściej jednak używały broni podstępu. Z czasem ludzie nauczyli się, jak odganiać diabelskich natrętów, a co odważniejsi kmiecie próbowali ich nawet oszukiwać. Niemniej najpewniejszą praktyką ochrony przed złem pozostało unikanie miejsca, gdzie diabeł mieszka, zwłaszcza po zapadnięciu zmroku.
Z kolei niebo fizycznie znajdowało się gdzieś wysoko w chmurach. Zamieszkujący je święci bardzo często schodzili na ziemię, zwłaszcza tam, gdzie lud otaczał kultem ich wizerunek – obraz czy rzeźbę. Każdy święty specjalizował się w załatwianiu konkretnego rodzaju spraw. Do św. Antoniego zwracano się w sprawach matrymonialnych, do św. Błażeja przy bólach gardła, a św. Mikołaja proszono o ochronę przed wilkołakami. Każdy zawód i profesja, każde miasto i każda wieś miały swojego patrona. Dni ich imienin wraz…
[fragment]
Szczegóły
| autor | Witold Vargas, Paweł Zych |
| tytuł | Święci i biesy |
| seria wydawnicza | brak informacji |
| miejsce wydania | Olszanica |
| rok wydania | 2015 |
| wydawnictwo | Bosz Szymanik i wspólnicy |
| liczba stron | 208 |
| rodzaj oprawy | tekturowa |
| format | 24 cm |
| dodatkowe informacje | Ilustracje. |
| stan | bdb |