Przedwojenne Bieszczady, Gorgany i Czarnohora najpiękniejsze fotografie Andrzej Wielocha [2013]
Opis
Wstęp
Przedwojenne Karpaty Wschodnie to kraina, której już nie ma. Nie ma też już ludzi, którzy by ją pamiętali i mogliby nam o niej opowiedzieć. Cóż nam, urodzonym za późno, nie dane już było posmakować tamtych Karpat Wschodnich. Owych Gór Prawdziwych, w których wszystko i wszyscy byli na swoim miejscu, jak przed wiekami. W których każde drzewo i każdy człowiek wzrastali zgodnie z przypisaną im miarą i rolą, w całkowitej z tymi górami harmonii. Tak przynajmniej, przepuszczoną przez filtr nostalgii, dziś tę krainę postrzegamy. Niczym raj bezpowrotnie utracony – i przecież wcale nie dlatego, że oddzieliła go od nas granica państwa, bo tę, jeżeli ktoś chce, zawsze może przekroczyć. Ale dlatego, że czas był dla niej bezwzględny. Obszedł się z nią brutalnie, spychając w otchłań przemijania. Góry oczywiście pozostały i nadal są niezwykle piękne. Poznałem je dobrze, przeszedłem wszerz i wzdłuż i daję słowo, że to prawda. Jednak tamtego świata w nich już nie ma. Jest inny, też ciekawy, ale już jednak nie tamten. I tylko czasem, gdy się bardzo wysili wzrok czy słuch i gdy się bardzo tego pragnie, odnaleźć można dalekie echa owego przepadłego świata.
Czy próbowałeś kiedyś, Drogi Czytelniku, czytać fotografię? Tak, właśnie – czytać, a nie oglądać? Oczywiście oglądać też można, czerpiąc z tego wiele przyjemności, bo zdjęcia są przecież piękne. Jednak prawdziwą satysfakcję daje dopiero zrozumienie tego, co się widzi, czyli czytanie. Zapraszam Cię więc do czytania zebranych w tym albumie fotografii, bo wszystkie są jak najciekawsze opowiadania, trzeba tylko odrobinę wysiłku, by poznać alfabet, jakim są pisane. Mam nadzieję, że mój komentarz pomoże Ci je zrozumieć i dostrzec szczegóły, że doda im kontekstu historycznego i kulturowego.
Chciałbym poprowadzić Cię po pachnących ziołami carynkach i smaganych wiatrami połoninach, po grzbietach i dolinach, po gwarnych wioskach, zagubionych wśród gór przysiółkach i leśnych ostępach. Powędrujemy razem przez rwące potoki i woryniowe peretazy, do zacisznych, gościnnych schronisk przytulonych do górskich stoków. I może, gdy będziemy tak sobie niespiesznie iść, zarży nagle pasący się gdzieś na połoninie koń lub zapłacze trembita wśród wieczornych mgieł schodzących w dolinę Czeremoszu. I jeśli poczujesz wtedy, Drogi Czytelniku, jakiś dziwny skurcz w gardle i odezwie się w Twoim sercu żal za tym światem, który istnieje już tylko na starej fotografii, będę szczęśliwy, że udało mi się choć na chwilę go ożywić i choć trochę z niego ocalić.
[fragment]
Szczegóły
| autor | Wielocha Andrzej |
| tytuł | Przedwojenne Bieszczady, Gorgany i Czarnohora najpiękniejsze fotografie |
| seria wydawnicza | brak informacji |
| miejsce wydania | Warszawa |
| rok wydania | 2013 |
| wydawnictwo | Wydawnictwo RM |
| liczba stron | 111, [1] |
| rodzaj oprawy | tekturowa |
| format | 27 cm |
| dodatkowe informacje | Fotografie. |
| stan | bdb-. [niew. otarcia kraw. opr.]. |