Listy z ziemi naszej korespondencja Wincentego Pola z lat 1826-1872 zebrał, oprac. i wstępem opatrzył Zbigniew Sudolski [2004]
Opis
Powyższe zdanie sformułowane w korespondencji z Tadeuszem Wasilewskim dobrze oddaje wartość i sens publikowanego zbioru korespondencji Wincentego Pola; ujawnia ono bowiem bogactwo treści mogących istotnie „posłużyć do wyjaśnienia” ubiegłego czasu, a wyrażone w nim opinie i sformułowany program twórczy istotnie pozwalają nam oddać cześć „zasłudze” autora Mohorta.
Wincenty Pol należy bez wątpienia do pisarzy najbardziej chyba kontrowersyjnych połowy XIX wieku. Już współcześni, jak Leszek Dunin Borkowski, formułowali dość zasadnicze zastrzeżenia na temat jego twórczości, gdy pisał np. o Pieśniach Janusza:
„Nie można im zaprzeczyć narodowości, ale całą ich treścią jest sama powierzchowność, tym narodowym barwom brakuje ożywczej myśli, narodowych dążeń, współczesności, czyli życia. Jest to kontusz, który nie zdobi ciała ludzkiego, tylko wisi w szatni na kołku. Dla kogo skład kontuszów jest narodową poezją, dla tego będzie Wincenty Pol narodowym poetą. Ale kto oprócz narodowych czyli szczególnych wierzchów żąda jeszcze znamion ogólnych poezji, dla tego utwory Pola będą tylko narodowymi wierszami nie zawsze nawet gładko utoczonymi. Podobają się one oku, ale nie przemawiają do duszy. Smakować w nich nie mogę, tylko ludzie w pół uczeni, którym to niby uczoność stłumiła szczerość serca i prostotę uczuć. [...] ukształcony i znawca nie znajdzie w nich nic dla siebie [...] Pol nie jest też śpiewakiem ludowym, nie masz w nim nic ludowego, dla ludu miłego i zrozumiałego lub obchodzącego. [...] Dla kogóż są jego wiersze? [...] dla pół uczonych. Między nimi znajduje on licznych chwalców i wielbicieli. Jako mierny talent podoba się średnim, czyli miernym głowom i rozumom”.¹
Niewątpliwie dużo w tej opinii racji. Odpowiada ona też częściowo na pytanie, czym był w istocie fenomen Wincentego Pola, skąd brała się jego niezwykła popularność, ale nie wystarcza to, by ocenić w pełni jego znaczenie. W różnorodności ocen i całej złożoności recepcji twórczości Pola widzimy w ciągu przeszło 160 lat dzielących nas od jego debiutu, jak skomplikowany to problem.
Spostrzegawczy Andrzej Edward Koźmian, syn wielkiego klasyka, pisał do rodziny niemal w chwili rozpoczynania się niezwykłej kariery pisarskiej Wincentego Pola:
„... wielką ma łatwość rymowania i talent właściwy sobie, a co lepszego, poczciwą polską duszę. Ci co go znają, bardzo go chwalą i lubią. Osiada on o ćwierć mili od Zagórzan. [...] młody poeta tak się wpatrzył w dawne czasy, że zna je, jak gdyby w nich żył. Jeździł on po całej Polsce [...]”²
Szczegóły
| autor | Pol Wincenty |
| tytuł | Listy z ziemi naszej korespondencja Wincentego Pola z lat 1826-1872 |
| redakcja | zebrał, oprac. i wstępem opatrzył Zbigniew Sudolski |
| seria wydawnicza | brak informacji |
| miejsce wydania | Warszawa |
| rok wydania | 2004 |
| wydawnictwo | Wydawnictwo Ancher |
| liczba stron | 731, [1] s., [6] s. tabl. |
| rodzaj oprawy | broszurowa |
| format | 21 cm |
| dodatkowe informacje | Ilustracje. |
| stan | db+ (niew. otarcia kraw. opr.) |