Liberator w Gorcach Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie [2001]

Dostępność: Dostępny 1 egzemplarz
W Twoim domu już za: 3 dni robocze
Dostawa: Cena nie zawiera ewentualnych kosztów płatności sprawdź formy dostawy
Cena: 25,00 zł

Cena regularna:

25.00
ilość egz.

towar niedostępny

dodaj do przechowalni

Opis

O zagadkach przeszłości i naruszaniu stereotypów.

„California Rocket” - to imię własne wielkiego bombowca. Kiedy 18 września 1983 braliśmy do ręki pierwsze jego fragmenty, odnalezione na miejscu katastrofy, imię to było równie tajemnicze, jak nazwiska załogi i wygląd maszyny.

Liberator - to nazwa typu samolotu, oznaczonego w lotnictwie amerykańskim B-24, takiego właśnie, jak egzemplarz o numerze seryjnym 42-15714, którego szczątki trzymaliśmy w ręce osiemnaście lat temu. Wtedy łacińsko i dostojnie brzmiąca nazwa, jakby nie pasująca do wytworu techniki XX wieku, budziła u wielu niewytłumaczalne dziś, emocje. Było jeszcze pośród nas bardzo wielu ludzi, dla których nazwa ta wypełniona była żywą treścią - wspomnieniami oczekiwań na zrzuty z nocnego nieba i bolesnym skojarzeniem z zagadkową katastrofą (?) generała Władysława Sikorskiego. I ta nazwa niosła w sobie posmak jakiejś tajemnicy.

Gorce - jedno z najpiękniejszych, choć nie największe z pasm Beskidu Zachodniego. To dziwne góry. Nie tak sławne jak Tatry, nie tak rozjeżdżone przez narciarzy, jak Beskid Śląski czy Żywiecki; nie tak nostalgiczne, jak Bieszczady. Nieodległe od Krakowa, stojące twarzą w twarz z łańcuchem Wysokich Tatr; jakieś mroczne w gęstwinie swych bukowo-jodłowych lasów. Zbadane i docenione przez przyrodników, trochę jakby zapomniane przez historyków i etnografów. Symbol pradawności leśnych ostępów i ciężkiej, ludzkiej doli, unieśmiertelniony w literaturze przez Władysława Orkana. Z pozoru tylko łatwo dostępne i otwarte. Góry, gdzie dosłownie czuć jeszcze powiew nieprzebrzmiałej historii. Tajemnicze nazwy, świadczące o burzliwej przeszłości, zagadkowe wały ziemne, cienie Konfederatów Barskich i ostatnich, wcale nieodległych w czasie, zbójników. Kapliczki na polanach - zaklęte w kamień ślady błagań lub skruchy; których prawdziwe intencje zna tylko Bóg. Tradycja partyzanckich walk: „Republika Ochotnicka”, gdzie przez wiele miesięcy był „...Niemcom wstęp wzbroniony” i tragedia walk „Ognia” - najdłużej wojującego, antykomunistycznego oddziału na Podhalu. I Bogu tylko znane mogiły... W jednej z nich spoczywa porucznik Sił Powietrznych Armii Stanów Zjednoczonych - William J. Beimbrink. On właśnie, 18 grudnia 1944 przyprowadził nad Gorce Liberatora „California Rocket”, pozostając za sterami tak długo, aż 9 członków załogi opuściło bezpiecznie pokład bombowca. Znaleźli oni w Gorcach ratunek i gościnę; później, po wielu perypetiach wrócili do domu. Dowódca i Jego maszyna pozostali w Gorcach na zawsze. Do mrocznej, opowiadanej jakby półgłosem, legendy gór, wojna dopisała jeszcze jeden niezamknięty rozdział.

W osobliwych okolicznościach skrzyżowały się losy ludzi z przeciwnych stron świata, toczących na różne sposoby, tę samą wojnę i - tak samo chcący ją przeżyć.

Szczegóły

autor Praca zbiorowa
tytuł Liberator w Gorcach
seria wydawnicza brak informacji
miejsce wydania Dębica
rok wydania 2001
wydawnictwo Biuro Usług Komputerowych Stanisław Smaga
liczba stron 144
rodzaj oprawy broszurowa
format 24 cm
dodatkowe informacje Ilustracje.
stan bdb-. [niew. otarcia kraw. opr.].

Koszty dostawy Cena nie zawiera ewentualnych kosztów płatności

Kraj wysyłki:
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium