Inne czasy - inni ludzie Janina z Puttkamerów Żółtowska [Londyn / 1959]
Opis
Urodziłam się w Wilnie w domu należącym do jednoty kalwińskiej przy ulicy Zawalnej, naprzeciwko zboru kalwińskiego, dnia 27 czerwca, czyli 9 lipca 1889 roku, według obu stylów kalendarzowych, starego i nowego, używanych wówczas powszechnie w tej części Europy. Mój dziadek, Stanisław hr. Puttkamer, był długoletnim kuratorem zgromadzenia kalwinów żmudzkich i litewskich i dlatego mieszkał w domu należącym do synodu tego wyznania. Byłam jedyną córką jego najstarszego syna Wawrzyńca i Zofii z Kieniewiczów. Na szczęście, jako dziewczyna zostałam wychowana w kościele katolickim, a przedtem ochrzczona przez księdza tego kościoła. Ksiądz w komży czekał, podczas kiedy cała rodzina spierała się o to, jakie dać mi imię. Moja ciotka Potworowska nie pozwoliła nazwać mnie Jadwigą, odrzucono zgodnie Marię-Laurę bo Maria z Wereszczaków budziła u Puttkamerów pewne zakłopotanie, a poza tym jedyna znana z tradycji Laura Rdułtowska nie cieszyła się dobrą sławą. Nikt nie chciał imienia mojej babki Puttkamerowej, Felicji. Można mnie było nazwać wedle dawniejszych prababek Dorotą albo Karoliną, ale to nikomu nie przyszło do głowy. Ksiądz robił pewne zastrzeżenia, ale one zostały przezwyciężone i dano mi imię Janina; może ze względu na kościół w Bieniakoniach, którego patronem był św. Jan Chrzciciel. Wielkość tego świętego w końcu pogodziła mnie z moim imieniem, ale ponieważ o nie nie dbałam, więc w różnych epokach jego zdrobnienie się zmieniało wedle gustu i mody. Rodzice moi, jak byłam bardzo mała, nazywali mnie Duda, to się potem przekształciło na Jania, Ninka, Ninusia i w końcu utrwaliło jako Jania, Janiusia. Później w sprawach urzędowych i na zwykle dokuczliwych biurokratycznych papierach polskich podpisywałam się wedle metryki chrzestnej — Janina-Maria.
Kto wie czy w ciągu poszczególnych egzystencji nie powtarza się jak gdyby skrót historii? Dzieciństwo moje wydaje mi się pogrążone w mroku i surowości podobnych do czasów, jakie poprzedziły średniowiecze. Społeczeństwo na Litwie zgniecione po powstaniu 1863 r. nie było szczęśliwe. Nikt Wilna nie zaliczał do pięknych miast, pełnych zabytków, nie wiedziałam o istnieniu murów uniwersyteckich. Instynkty estetyczne znajdowały się w zaniku u szerokiego ogółu, albo przedstawiały rodzaj owocu zakazanego dla użytku szczupłego grona bogatych dyletantów. Przywiązanie do tradycji wydawało się rzeczą zdrożną, jak uczucie kończące się niechybnym nieszczęściem...
[fragment]
Szczegóły
| autor | Żółtowska Janina |
| tytuł | Inne czasy - inni ludzie |
| seria wydawnicza | brak informacji |
| miejsce wydania | London |
| rok wydania | 1959 |
| wydawnictwo | "Alma Book" |
| liczba stron | 240 |
| rodzaj oprawy | płócienna z obwolutą |
| format | 23 cm |
| stan | db+ (niew. otarcia, naddarcia kraw. obwol., piecz. "exchange" na przed. wykl.) |