Historia tortur i egzekucji [od wczesnych cywilizacji przez średniowiecze po współczesność] Jean Kellaway przeł. Ewa Ressel ilustr. Oliver Frey [2000]
Opis
Rozwój cywilizacji jest naznaczony okrutnymi torturami i bezwzględnymi egzekucjami. Każdemu pozytywnemu osiągnięciu ludzkości można przyporządkować odpowiadający mu przykład działalności negatywnej, lecz usankcjonowanej przez państwo. Przejawy odwagi i mądrości idą w parze z niewyobrażalnym koszmarem zrodzonym przez ludzkie umysły.
Od pierwszego znanego kodeksu prawnego, opracowanego przez babilońskiego króla Hammurabiego w XVIII w. p.n.e., wiadomo, że ludzie traktowali śmierć zarówno jako zasłużoną karę, jak i przestrogę dla innych. W czasach gdy powstał, Kodeks Hammurabiego był niezwykle tolerancyjny, gdyż uznawał równość wszystkich wobec prawa. Jednocześnie wprowadzał jednak bezwzględną zasadę „oko za oko, ząb za ząb”.
Biblia informuje o karze śmierci przewidzianej za ponad 30 przestępstw. Jeszcze surowszy system panował u starożytnych Greków, którzy żądali najwyższej kary za większość wykroczeń, nawet o umiarkowanej szkodliwości.
Niemniej bezduszność w wymierzaniu sprawiedliwości nie była powszechna, np. panujący w Anglii i Danii król Kanut oraz Wilhelm Zdobywca niechętnie stosowali karę śmierci, choć nie stronili od tortur.
OKRUCIEŃSTWO I ZEMSTA
W średniowieczu dominowało barbarzyństwo. Władcy poszukiwali nowych sposobów oddziaływania na przywykłych do okrucieństwa poddanych. Wprowadzanie i umacnianie religii na nowych terenach przebiegało z zastraszaniem wiernych. Aby przyciągnąć uwagę społeczeństwa, politycy i duchowni posuwali się wyjątkowo daleko. Wykorzystywali funkcjonujące rytuały i przesądy, które skutkowały torturami prowadzącymi do śmierci wielu ludzi.
Na pierwsze próby reform trzeba było czekać aż do XVIII w., kiedy liczba egzekucji w Europie sięgnęła zenitu. Początkowo zmiany przynosiły niewielki efekt, ale nowe nurty filozoficzne stopniowo skłaniały do głębszych przemyśleń, zwłaszcza w obliczu krwawych rozruchów, m.in. rewolucji francuskiej. Wielcy myśliciele zaczęli analizować emocje, jakie władały nimi samymi i tłumem podczas przeprowadzania egzekucji. Odkryli, że zemsta nie jest uczuciem pożądanym.
Sir Francis Bacon stwierdził 400 lat temu: „Zemsta to rodzaj dzikiej sprawiedliwości – im bardziej skłania się ku niej natura ludzka, tym silniej prawo powinno ją wypleniać”.
Podobny pogląd wyznawał Albert Pierrepoint, brytyjski kat, pełniący swe obowiązki do 1956 r. W autobiografii zatytułowanej Kat Pierrepoint zawarł konkluzję: „Owoce mojego doświadczenia mają gorzki posmak; chodzi o to, że nie wierzę, by którakolwiek z przeprowadzonych przeze mnie egzekucji odstraszyła przyszłego mordercę. Uważam, że kara śmierci jest wyłącznie zemstą”.
[fragment]
Szczegóły
| autor | Kellaway Jean |
| tytuł | Historia tortur i egzekucji [od wczesnych cywilizacji przez średniowiecze po współczesność] / |
| tłumaczenie | przeł. Ewa Ressel |
| ilustrator / projekt okładki | ilustr. Oliver Frey |
| seria wydawnicza | brak informacji |
| miejsce wydania | Poznań |
| rok wydania | 2000 |
| wydawnictwo | Elipsa, |
| liczba stron | 192 |
| rodzaj oprawy | tekturowa |
| format | 31 cm |
| dodatkowe informacje | Ilustracje. |
| stan | bdb |