Czepiam się Kierkegaarda Bronisław Świderski [Biblioteka Kwartalnika "Kronos" / 2015]
Opis
Przedmowa:
Jak uczepiłem się Kierkegaarda
Niniejsza książka mówi o tym, jak żyłem i zmieniałem się z Kierkegaardem. Próbowałem czytać Duńczyka już w Polsce w latach sześćdziesiątych minionego wieku i niewiele z tej lektury zrozumiałem. Dopiero w Kopenhadze, chyba w połowie lat siedemdziesiątych, zacząłem go czytać systematycznie i po duńsku. Od tego momentu upłynęło 40 lat. Z czasem mocno się go uczepiłem. Stał się moim duńskim przyjacielem i to najwierniejszym, bo skoro nie żył, nie mógł mnie opuścić. Studiowałem wówczas socjologię kultury na Uniwersytecie Kopenhaskim, a później pracowałem na Wydziale Slawistyki. Był to okres burzliwej studenckiej i obyczajowej rewolucji w Danii. Zarzucono formy „pan” i „pani”, młodzi ludzie zaczęli mówić „ty” do wszystkich współmieszkańców, nawet do królowej. Feministki walczyły o prawo do nieograniczonej aborcji, studenci porzucali uniwersytety, aby razem z robotnikami pracować w fabrykach (szczególnym powodzeniem cieszył się browar Carlsberga), powstawały nowe partie, głoszące potrzebę natychmiastowej rewolucji. Na wydziałach uniwersyteckich Søren Aabye Kierkegaard był wówczas uważany za reakcjonistę, konserwatystę i staroświeckiego religianta.
[fragment]
Szczegóły
| autor | Świderski Bronisław |
| tytuł | Czepiam się Kierkegaarda |
| seria wydawnicza | brak informacji |
| miejsce wydania | Warszawa |
| rok wydania | 2015 |
| wydawnictwo | Fundacja Augusta hrabiego Cieszkowskiego |
| liczba stron | 455, [1] |
| rodzaj oprawy | broszurowa |
| format | 21 cm |
| stan | bdb |