Che Guevara Jorge G. Castañeda z ang. przeł. Jarosław Mikos [2007]
Opis
Odsłonili mu twarz, czystą teraz i spokojną, i obnażyli pierś, zniszczoną przez czterdzieści lat astmy i miesiące głodu w górskich ostępach południowo-wschodniej Boliwii. Następnie położyli go w pralni szpitala Nuestra Señora de Malta, unosząc mu nieco głowę, żeby wszyscy mogli popatrzeć na martwą ofiarę. Kiedy już leżał na betonowej płycie, rozwiązali liny, którymi przedtem skrępowali mu ręce na czas przelotu helikopterem z La Higuera, i poprosili pielęgniarkę, żeby go obmyła, uczesała mu włosy i przycięła rzadką brodę. W chwili gdy do sali weszli pierwsi dziennikarze i ciekawscy mieszkańcy, proces przemiany dobiegł już końca: przygnębiony, wściekły i obszarpany człowiek, jakim był dzień wcześniej, przekształcił się w Chrystusa z Vallegrande, a w jego przejrzystych, otwartych oczach malował się delikatny spokój zgody na ofiarę. Po schwytaniu swojego największego wojennego trofeum boliwijska armia popełniła jedyny błąd w tej kampanii. Przekształciła zrezygnowanego i osaczonego rewolucjonistę, pokonanego zbiega z wąwozu Yuro, owiniętego w szmaty człowieka o posępnej twarzy, na której malowała się wściekłość i frustracja, w magiczny wizerunek życia, które zwycięża śmierć. Jego mordercy nadali ludzką twarz mitowi, który wkrótce obiegł cały świat.
Każdy, kto przygląda się tym fotografiom, zastanawia się, w jaki sposób przybity i zniechęcony Guevara z małej sali szkolnej w La Higuera przekształcił się w uświęconą ikonę z Vallegrande, uwiecznioną mistrzowskim obiektywem Freddy’ego Alborty. Sekret jest prosty, jak wyjaśnia generał Gary Prado Salmón, który schwytał Che, najbardziej przenikliwy spośród tropiących Guevarę boliwijskich wojskowych:
„Umyli go, przebrali i ułożyli zgodnie ze wskazówkami lekarza medycyny sądowej. [...] Musieliśmy udowodnić, że to on, i pokazać światu, że pokonaliśmy [...] Che. Nie mogliśmy sobie pozwolić, żeby pokazać go w taki sposób, w jaki zwykle pokazywano innych partyzantów, jako ciała leżące na ziemi, z tym wyrazem twarzy, który zawsze robi na mnie ogromne wrażenie [...] ich twarze są zawsze powykrzywiane. Właśnie dlatego przewiązałem chusteczką dolną szczękę Che, żeby nie została zdeformowana. Wszyscy instynktownie chcieli pokazać, że to był właśnie Che, żeby móc powiedzieć: „Oto on. Zwyciężyliśmy”; takie nastawienie panowało wśród boliwijskich wojskowych. Nie powinno być żadnych wątpliwości co do jego tożsamości, ponieważ gdybyśmy go pokazali w takim stanie, w jakim był: cały brudny, obszarpany i potargany, mogłyby powstać jakieś wątpliwości”.
[fragment]
Szczegóły
| autor | Castañeda Jorge G. |
| tytuł | Che Guevara |
| tłumaczenie | Jarosław Mikos |
| seria wydawnicza | brak informacji |
| miejsce wydania | Warszawa |
| rok wydania | 2007 |
| wydawnictwo | Świat Książki - Bertelsmann Media |
| liczba stron | 415, [1] s., [16] s. tabl. |
| rodzaj oprawy | tekturowa |
| format | 25 cm |
| dodatkowe informacje | Ilustracje. |
| stan | bdb |