Buran Kirgiz wraca na koń Górecki Wojciech [Reportaż / 2018]
Opis
Buran to zamieć o rozmiarach kataklizmu, zimowe przekleństwo eurazjatyckich stepów – choć zdarzają się też burany letnie, piaskowe, nazywane czarnymi. Ci, których dopadnie w drodze, nie mają większych szans na przeżycie. Widoczność spada do parudziesięciu centymetrów, śnieg zbija się w krępujący ciało pancerz, a wichura wychładza organizm w kilka sekund. Znane są przypadki ludzi, którzy stracili orientację we własnym obejściu i zamarzli na wyciągnięcie ręki od domu. Inni na zawsze przepadli w stepie. Wielu ciał nigdy nie znaleziono.
Ci, którym się udało, żyją z piętnem buranu niczym ocalency z Titanica albo odratowani po uderzeniu pioruna.
Aby przetrwać buran, potrzebne jest schronienie, najlepiej ciepły dom albo choćby ziemianka. Niektórych uratował samochód, gdy jednak buran się przedłuża – a potrafi wiać nawet parę dni – kabina zamienia się w celę śmierci, z której nie ma ucieczki. W dzisiejszym Kazachstanie odpowiednie służby uprzedzają przed buranem esemesami, a policja nie wypuszcza kierowców z miast, zatrzymując wszystkich na rogatkach.
Ludy Azji Centralnej przeżyły buran władzy radzieckiej, uciekając w rodzinę, tradycję, religię. Od prawie trzech dekad próbują urządzić sobie życie po swojemu, ale żywioł zostawił w nich swój ślad. Odbił się zwłaszcza na krajobrazie, dzieląc jednolitą niegdyś przestrzeń na państwa narodowe. Ich granice wyznaczają zasieki, pola minowe i kolczasty drut.
[fragment]
Szczegóły
| autor | Górecki Wojciech |
| tytuł | Buran. Kirgiz wraca na koń |
| seria wydawnicza | Reportaż |
| miejsce wydania | Wołowiec |
| rok wydania | 2018 |
| wydawnictwo | Czarne |
| liczba stron | 253, [3] |
| rodzaj oprawy | tekturowa |
| format | 22 cm |
| dodatkowe informacje | Mapy. |
| stan | bdb. [min. otarcia rogów opr. / ładny egz.]. |