Nie boję się bezsennych nocy t. I-II Hen Józef [1992]

​Hen Józef​​ Nie boję się bezsennych nocy, t. I-II Warszawa 2004, Wyd. Sens ISBN: 83-86944-56-6 Str. 361, 385 Oprawa broszurowa, 20 cm Stan db. [otarcia kraw. okł., podkreślenia długopisem na jednej stronie].

Kod producenta: 83-86944-56-6

Cena: 25.00

EGZEMPLARZ DOSTĘPNY

TERMIN REALIZACJI - MAKSYMALNIE WYNOSI 5 DNI ROBOCZYCH
(3 DNI NA REALIZACJĘ ZAMÓWIENIA ORAZ 2 DNI ROBOCZE NA DOSTAWĘ)

GDYBY KTOŚ Z PAŃSTWA ŻYCZYŁ SOBIE KRÓTSZY TERMIN REALIZACJI
ZAMÓWIENIA - PROSZĘ O KONTAKT MAILOWY LUB TELEFONICZNY

facebook Google+

Opis produktu:

Hen Józef

Nie boję się bezsennych nocy, t. I-II 

Warszawa 2004, Wyd. Sens 

ISBN: 83-86944-56-6

Str. 361, 385

Oprawa broszurowa, 20 cm

Stan db. [otarcia kraw. okł., podkreślenia długopisem na jednej stronie].

   

        WSTĘP [fragment]

„Towarzysze broni (La Grande Illusion), film Renoira z 1937 roku z Jeanem Gabin i Erichem von Stroheimem. (...) Pamiętam - pisze Hen - że ten film, pacyfistyczny w wymowie, miał kłopoty z cenzurą. (...) Film o czasach niedawnych, a już tak dalekich, kiedy wojny toczono na rozkaz monarchów, ale bez nienawiści, bez bestialstwa, w nieprzyjacielu widzi się człowieka. (...) samotna Niemka opiekuje się zbiegłymi z obozu jenieckiego Francuzami, nie boi się, że jej ogolą głowę, oficer Żyd nie musi ukrywać swego pochodzenia, a antysemityzm kolegów nie grozi mu zagładą. Ach, inny świat - pomyślał Jean Renoir w owym roku, kiedy kręcił film, podczas głośnych warczeń rasistowskich i totalitarnego kultu podkutych butów, propagandy nienawiści - i ja ten zamierzchły inny świat pokażę". Ciekawe, znany intelektualista francuski Marc Ferro zobaczył w Towarzyszach broni coś zupełnie innego. Podług niego, nie jest to film pacyfistyczny, ale kapitulancki, ostentacyjnie proniemiecki (w 1937 r., a więc w czasie, kiedy „totalitarny kult podkutych butów i propaganda nienawiści" właśnie osiągają w Niemczech szczyty), wreszcie antysemicki: „Renoir wkłada w usta porucznika Rosen-thala (Dalio) wyznanie, że jest cudzoziemcem, Żydem bogatym, chociaż jego rodzina od niedawna dopiero jest we Francji. (...) Gabin wciela się w swojskiego, ludowego antysemitę. Cały film zdradza ukryty antysemi-tyzm Renoira" (Ntain, Fayard 1987, s. 240). Wydaje mi się, że zarówno Ferro, jak i Hen dokonują nadinterpretacji filmu. W rzeczywistości Charles Spaak zaproponował Renoirowi scenariusz odpowiadający społecznym nastrojom chwili, trochę sentymentalny, trochę patriotyczny, trochę uspokajający, bez większych zgrzytów, w sam raz na sukces. Renoir zaś przede wszystkim lubił oklaski. Godzi się jednak zauważyć, że z dwóch nadinterpretacji, to ta zaproponowana przez Hena, choć rzecz dotyka tematów szczególnie dlań czułych i bolesnych, jest życzliwa. Nie ma w tym przypadku. Hen jest życzliwy światu. Wie jak mało kto o ciemnych stronach życia i może właśnie dlatego szuka bez przerwy pretekstu choćby do dobrego słowa. Trzy tomy wspomnieniowych refleksji i cienia nienawiści, ba, nawet zgorzknienia, do którego przecież każdy ma prawo. Czy w ten sposób siebie pokrzepia? Nie wiem. W każdym razie pokrzepia innych. Młody chłopak, którego historia ciska po Ukrainie, Rosji, Uzbekistanie. Raz jest „liszeńcem" (osobą pozbawioną praw obywatelskich), kiedy indziej ma jakieś tam papiery. Czasem starcza kaszy jaglanej, ale następnego dnia już głód. Walka o przetrwanie. I nagle ta niebywała konstatacja z Najpiękniejszych lat: „Ziemia nieludzka jest zarazem bardzo ludzką, jest krainą przypowieści". Czy naprawdę? - Dla Hena na pewno. Bo on urnie rwać [...]

Wyślij wiadomość gdy wiadomość pojawi się na stanie

Podaj adres email a powiadomimy Cię gdy książka pojawi się na stanie