22 stycznia 1863 Piłsudski Józef [1938]

22 stycznia 1863 Piłsudski Józef [1938] [oprac. i posł. zaopatrzył Stefan Pamarański ; il. Wacława Siemiątkowskiego] Lwów 1938, Państ. Wydaw. Książek Szkolnych Str. [1], 94, [1] Oprawa broszurowa [wydawnicza], 25 cm 3 reprodukcje drzeworytów poza tekstem / Faksymile po tekście / rozkładana mapka po tekście / 1 barwna mapka poza tekstem Stan db+. [niew. otaria okładki, przybrudzenia okładki].

Kod producenta::

Cena: 79.00

EGZEMPLARZ DOSTĘPNY

TERMIN REALIZACJI - MAKSYMALNIE WYNOSI 5 DNI ROBOCZYCH
(3 DNI NA REALIZACJĘ ZAMÓWIENIA ORAZ 2 DNI ROBOCZE NA DOSTAWĘ)

GDYBY KTOŚ Z PAŃSTWA ŻYCZYŁ SOBIE KRÓTSZY TERMIN REALIZACJI
ZAMÓWIENIA - PROSZĘ O KONTAKT MAILOWY LUB TELEFONICZNY

facebook Google+

Opis produktu:

22 stycznia 1863 Piłsudski Józef [1938] [oprac. i posł. zaopatrzył Stefan Pamarański ; il. Wacława Siemiątkowskiego]

Lwów 1938, Państ. Wydaw. Książek Szkolnych

Str. [1], 94, [1]

Oprawa broszurowa [wydawnicza], 25 cm 

3 reprodukcje drzeworytów poza tekstem / faksymile po tekście / rozkładana mapka po tekście / 1 barwna mapka poza tekstem / inicjały

Stan db+. [niew. otaria okładki, przybrudzenia okładki].   

      
         DNIA 17 stycznia w polskiej kwaterze głównej dawano ostatnie, nieodwołalne rozkazy do boju. Rozkazy aż na 22 stycznia. Nieodwołalny rozkaz na całych pięć dni przed bojem! Już w tym jednym odczuć się daje ogromna osobliwość warunków wojny i boju. Stokilkadziesiąt godzin ma dzielić rozkaz od wykonania i to w położeniu, w którym każda z tych setek godzin przynieść może zmiany zasadnicze, zmiany, uniemożliwiające wypełnienie rozkazu. Bo też osobliwą była ta główna kwatera! Nic w niej nie przypominało zwykłego obrazu wojennego miejsc, gdzie się ważą i rozstrzygają w ostatniej instancji losy bitew i wojen. Ani błyszczących mundurów, ani dźwięku ostróg, ani tętentu koni adiutantów, pędzących z rozkazami lub raportami, żadnej wreszcie osłony siłą zbrojną, żadnej, najkonieczniejszej bodaj, warty, strzegącej spokoju wodzów. Kwatera wyglądała, jak najzwyczajniejsze mieszkanie prywatne najbardziej cywilnych ludzi. Jeżeli co różniło ją od mieszkania jakiegoś urzędnika lub kupca, to chyba nieokreślony niepokój, który wiał z twarzy i ruchów obecnych, to zarazem nieco przyciszony sposób obcowania — szepty zamiast głośnych rozmów, wsłuchiwanie się w odgłosy ulicy, jakby ciche, lecz niespokojne zmaganie się z otaczającym niebezpieczeństwem. Od czasu do czasu z kwatery wymykali się adiutanci-kurierzy. [...]

[FRAGMENT]

Wyślij wiadomość gdy wiadomość pojawi się na stanie

Podaj adres email a powiadomimy Cię gdy książka pojawi się na stanie