Wieś tworząca... Skuza Wojciech Proj. okł. T. Fiedler (1938)

Skuza, Wojciech Wieś tworząca... Proj. okł. T. Fiedler Warszawa 1938, "Pomoc Oświatowa" Str. 144, [4] Oprawa broszurowa, wydawnicza, 23 cm Winiety, ilustr. Stan: db- (otarcia, przybr. pow. opr., nalepka z sygn. na pow. opr., lekki foxing na części kart)

Kod producenta::

Cena:: 32.00

EGZEMPLARZ DOSTĘPNY

TERMIN REALIZACJI - MAKSYMALNIE WYNOSI 5 DNI ROBOCZYCH
(3 DNI NA REALIZACJĘ ZAMÓWIENIA ORAZ 2 DNI ROBOCZE NA DOSTAWĘ)

GDYBY KTOŚ Z PAŃSTWA ŻYCZYŁ SOBIE KRÓTSZY TERMIN REALIZACJI
ZAMÓWIENIA - PROSZĘ O KONTAKT MAILOWY LUB TELEFONICZNY

facebook Google+

Opis produktu:

Skuza, Wojciech

Wieś tworząca...  

Proj. okł. T. Fiedler

Warszawa 1938, "Pomoc Oświatowa"

Str. 144, [4]

Oprawa broszurowa, wydawnicza, 23 cm

Winiety, ilustr.

Stan: db- (otarcia, przybr. pow. opr., nalepka z sygn. na pow. opr., lekki foxing na części kart)


       "WIEŚ dzisiejsza płonie. Jeżeli dawniej mógł Wł. Orkan pisać spokojnie „Listy ze wsi"— to dziś już z tym samym spokojem nie może pióro pisarza dotykać spraw chłopskich. Wieś płonie. Z jednej strony ogarnia ją pożar kryzysu, z drugiej strony do wnętrza każdej wsi wdarły się dziś płomienie czynu, gorącość tworzenia! Wieś jak w czasie pożaru broni reszty bogactw własnej kultury i z resztek tych stwarza nową kulturę, mocną, gromadną, chroniącą przed piorunami. Kto w takiej sytuacji zastaje wieś — ten dostaje gorączki tworzenia. Oby ona udzieliła się wszystkim Polakom! Książeczka niniejsza nie może (i nie ma ku temu ambicji) podniecić do twórczych wysiłków wszystkich ludzi w Polsce. Ale jedno zrobi na pewno: tym, którzy nie wierzą w twórcze siły wsi polskiej, powie ona wyraźnie: oto są przykłady wysiłków ludzi nieznanych, dajcie tym ludziom warunki a rozśpiewa się Polska tworzeniem! Tym zaś, którzy w kołach młodzieży, w zespołach lub pojedyńczo przeinaczają dzisiejsze życie wsi — powie jedno: w innych okolicach już to jest, a u was?

Może ona pobudzi do czynu... 

Nie ma w niej niczego, co by się nie działo na wsi naprawdę. Spisałem tylko to, co widziałem i słyszałem. A jeśli uczyniłem to zbyt ogólnie i powierzchownie — wina w tym nie moja, lecz warunków: książeczka ta bowiem powstała w pożarze, w płomieniu, jaki z dnia na dzień ogarnia nasze życie. W warunkach takich wyrywałem się w różne okolice Polski, do wsi, do swoich i spisywałem to, co było godne spisania. Część tych rzeczy drukowałem już w pismach, część wyjąłem z teczki, a resztę porządkuję dopiero. 

Jeżeli mogę dzielić się dziś tymi wiadomościami ze wsi współczesnej — zawdzięczam to z jednej strony Twórcy Wiejskiego Uniwersytetu Orkanowego, Ignacemu Solarzowi, któryzwróciłmi uwagę na to jak trzeba patrzeć w środek wsi, w jej dzieje, a z drugiej strony wdzięczny jestem i n ż. Zygmuntowi Kobylińskiemu, który ułatwił mi druk tych obrazków.

Powinienem właściwie nazwać tę książeczkę „Listami z płonącej wsi", bo mi się widzi, że tytuł taki odpowiada i jej charakterowi i zarazem usprawiedliwia jej braki.

Kto z pożaru wynosi skarby, ten tylko część drobną bogactw może ratować, by światu je później pokazać. I taką małą cząsteczkę tego, co dziś się na wsi dzieje, w książeczce tej każdy zobaczy".

               [Wstęp]

Wyślij wiadomość gdy wiadomość pojawi się na stanie

Podaj adres email a powiadomimy Cię gdy książka pojawi się na stanie