Oświęcim Pogarda i triumf człowieka (rzeczy przeżyte) Lewińska Pelagia Barbara [Książka Polska we Francji / 1945]

​Lewińska Pelagia [Barbara​] Oświęcim Pogarda i triumf człowieka (rzeczy przeżyte) Przedmowa: Jerzy Tepicht​ Seria: Książka Polska we Francji Paryż 1945, Wydawnictwo Rady Narodowej Polaków we Francji​ Str. 102, [1]​ Oprawa broszurowa [wydawnicza], 20 cm Stan db-. [otarcia, przybrudzenia okł., niew. zagięcia rogów okł., niew. zaznaczenia "ptaszkiem" przy każdym tytule kolejnego rozdziału, ubytek okładziny grzbietu w dolnej i górnej cz., niew. plamka na bocznych obcięciach].​

Kod producenta:: 1

Cena:: 140.00

EGZEMPLARZ DOSTĘPNY

TERMIN REALIZACJI - MAKSYMALNIE WYNOSI 5 DNI ROBOCZYCH
(3 DNI NA REALIZACJĘ ZAMÓWIENIA ORAZ 2 DNI ROBOCZE NA DOSTAWĘ)

GDYBY KTOŚ Z PAŃSTWA ŻYCZYŁ SOBIE KRÓTSZY TERMIN REALIZACJI
ZAMÓWIENIA - PROSZĘ O KONTAKT MAILOWY LUB TELEFONICZNY

facebook Google+

Opis produktu:

Lewińska Pelagia [Barbara]

Oświęcim Pogarda i triumf człowieka (rzeczy przeżyte)  

Przedmowa: Jerzy Tepicht

Seria: Książka Polska we Francji 

Paryż 1945, Wydawnictwo Rady Narodowej Polaków we Francji

Str. 102, [1]

Oprawa broszurowa [wydawnicza], 20 cm

Stan db-. [otarcia, przybrudzenia okł., niew. zagięcia rogów okł., niew. zaznaczenia "ptaszkiem" przy każdym tytule kolejnego rozdziału, ubytek okładziny grzbietu w dolnej i górnej cz., niew. plamka na bocznych obcięciach].

   

     [przedmowa / fragment].

Istnieją książki i prace niezbędne. Książka, którą mamy przed sobą, należy do tego rzędu. Sam fakt, że ludzie cierpieli — i to w sposób przechodzący wszystko cośmy dotąd wiedzieli o mękach ludzi i zwierząt, stanowi surowy nakaz nie zapominania. A fakt, że tam — w kleszczach potwora — ostali się ludzie hartowni i czyści, że w tym morzu mąk i podłości zachowali braterstwo i godność żołnierska, fakt ten woła o pomnik, o hołd serc naszych. Wystarczyłyby te dwa fakty — cierpienia i heroizmu ludzkiego — na uzasadnienie potrzeby tej książki. Lecz to nie wystarcza dla zrozumienia jej głównego sensu. Autorka opisuje nie tylko koszmar miniony. Opisuje go zresztą bez szukania dodatkowego efektu. Pisze ona o sprawach, które są, które trwają. Krematoria nie straszą już krwawym blaskiem po nocach, komory gazowe nie wabią już ofiar złudnym aspektem kąpielisk. Ale czad, ale gaz wędruje jeszcze po świecie. Przenika w liczne mózgi, w serca i tych, co w żadnym Oświęcimiu nie byli. Wielu z tych właśnie stało się rozsadnikami hitlerowskiej ideologii, która wciąż mąci myśli i plugawi uczucia. Autorka stwierdza, że Oświęcim był laboratorium potworności. Tam "naukowo" badano jak niszczyć w człowieku najpiękniejsze uczucia solidarności, braterstwa, godności własnej i cudzej, odwagi, ofiarności, aby zagoić je tchórzostwem, chciwością, brutalnością i okrucieństwem. Tam z rozmysłem, planowo przetwarzano patriotyzm w tępy szowinizm i rasizm. Tam Niemcy uczyli ludzi, czekających swej kolejki na śmierć w komorach gazowych, jak radować się widokiem Żydów, idących na tę samą śmierć przed nimi. Czy tylko tam? Czy nie słyszymy tu i ówdzie zdania, że "to przynajmniej Hitler zrobił pożytecznego dla świata"? Ta i inne postacie nienawiści ludzi do ludzi, żerowanie na nędzy i cierpieniu bliźnich, pogoń za łatwym zyskiem, wstręt do myśli i pracy —błąkają się po krajach, które przeszły deprawującą niewolę niemiecką. Jedna z najdłuższych w czasie, a już na pewno najokrutniejsza w metodach, okupacja hitlerowska w Polsce nie mogła nie pozostawić najgłębszych ran właśnie u nas. Polacy pierwsi zaludniali Oświęcim, ich ciała i dusze najdłuższą przebyć musiały kalwarię. [...]

Wyślij wiadomość gdy wiadomość pojawi się na stanie

Podaj adres email a powiadomimy Cię gdy książka pojawi się na stanie