Mowa pogrzebowa po ś.p. Adamie Jerzym księciu Czartoryskim zmarłym na wygnaniu dnia 15 lipca 1861 roku, powiedziana dnia 15 stycznia 1862 roku w Paryżu przez Xiędza Hieronima Kajsiewicza (1862)

​Mowa pogrzebowa po ś.p. Adamie Jerzym księciu Czartoryskim zmarłym na wygnaniu dnia 15 lipca 1861 roku, powiedziana dnia 15 stycznia 1862 roku w Paryżu przez Xiędza Hieronima Kajsiewicza Poznań 1862, [s.n.] (Druk. L. Merzbach) Str. 32 Oprawa broszurowa, wydawnicza, 24 cm Stan: db- (otarcia, naddarcia kraw. opr. / środek czysty)​

Kod producenta:: 1

Cena:: 115.00

EGZEMPLARZ DOSTĘPNY

TERMIN REALIZACJI - MAKSYMALNIE WYNOSI 5 DNI ROBOCZYCH
(3 DNI NA REALIZACJĘ ZAMÓWIENIA ORAZ 2 DNI ROBOCZE NA DOSTAWĘ)

GDYBY KTOŚ Z PAŃSTWA ŻYCZYŁ SOBIE KRÓTSZY TERMIN REALIZACJI
ZAMÓWIENIA - PROSZĘ O KONTAKT MAILOWY LUB TELEFONICZNY

facebook Google+

Opis produktu:

Mowa pogrzebowa po ś.p. Adamie Jerzym księciu Czartoryskim zmarłym na wygnaniu dnia 15 lipca 1861 roku, powiedziana dnia 15 stycznia 1862 roku w Paryżu przez Xiędza Hieronima Kajsiewicza

Poznań 1862, [s.n.] (Druk. L. Merzbach)

Str. 32

Oprawa broszurowa, wydawnicza, 24 cm

Stan: db- (otarcia, naddarcia kraw. opr. / środek czysty)


       "Urodził się nasz Adam Jerzy Czartoryski syn Generała Ziem Podolskich z matki Izabeli z Flemingów, wnuk Xięcia Michała, w Warszawie d. 17 stycznia r. 1770, a więc w środku samym walki konfederatów barskich o niepodległość kraju. Urodził się zatem na rozdrożu starej, poczciwej, rodzinnie religijnej a zarazem sejmikowej i hałaśnej Polski, a odmładzającej się karniej, rządniej, trzeźwiej, ale pod wpływem pojęć i obyczajów zachodniej Europy. W konfederacyi barskiej buchło po raz ostatni życie dawnej Rzpltej z cnotami jej i wadami, z gorącem przywiązaniem do wiary i Ojczyzny, z cnotami domowemi i sąsiedzkiemi ; ale też ze ślepą wyłącznością rodową i z mniemaną swą złotą a w rzeczy samej zabójczą wolnością, bo bezładną swawolną. Młody Xiąże wychowany był w kierunku bardziej nowożytnym. Xiąże Generał sam światły wychowujący swoich kadetów w uczuciach honoru i w katechizmie świętej miłości kochanej Ojczyzny nie szczędził na wychowanie własnego syna. Więc sprowadził doń P. Dupont de Nernours z Francyi, P. Lhuiller przyjaciela Turgot'a z Genewy i Grodka później professora wileńskiego, z Getyngi: o wyznanie religijne nauczycieli jak dziś jeszcze nie dosyć tak wtenczas się prawie nie troszczono całkiem. Wszakże Xiąże, pomimo tych nauczycieli i doskonale posiadał język ojczysty i zachował sielskie rzewne serce..."

           [fragm. tekstu]

Wyślij wiadomość gdy wiadomość pojawi się na stanie

Podaj adres email a powiadomimy Cię gdy książka pojawi się na stanie