Nieznana pasja Wisławy Szymborskiej. Pocztówki - kolaże dla Julii Hartwig / lata 2005-2008.

Julia Hartwig Wisława Szymborska Listy kolaże

       

Kiedy słyszymy nazwisko Szymborska pierwsze skojarzenie to – znana poetka z Krakowa i noblistka. Jej słabość do oryginalnych przedmiotów i własnoręcznie wykonywanych kolaży czyli kompozycji montowanych z różnych materiałów przyklejanych do podłoża, jest znana przede wszystkim wtajemniczonym w jej biografię. Sama poetka nazywała je skromnie wyklejankami.

       

     

Listy kolaże Szymborska Hartwig

     

Zbierała wycinki z gazet, by tworzyć z nich okolicznościowe kartki. Obdarowywała nimi bliskich przyjaciół, a także wysyłała je do nich z okazji świąt czy innych specjalnych wydarzeń. Prezentowane egzemplarze pochodzą z księgozbioru Julii Hartwig, poetyki i bliskiej przyjaciółki Wisławy Szymborskiej. Jej wycinanki są wyważonym, dość oszczędnym w formie plastycznej, komentarzem do zwykłych, codziennych spraw i zaprzątających nas, niezależnie od czasów, małych i większych problemów. W tej części jej twórczości nie brakuje jednak i surrealizujących prac czy dowcipnych karteczek, krótko i ironicznie puentujących absurdy rzeczywistości.

     

Hartwig Szymborska listy

      

Cztery pocztówki do Hartwig są dobrym przykładem różnorodności zarówno pod względem stylistyki, jak i treści. Znajdziemy wśród nich odpustową pocztówkę z aniołkiem na tle zielonej kokardy, utrzymaną w konwencji kiczu, do którego poetka miała wyjątkową słabość. Kamienny, etruski sarkofag pary małżeńskiej z napisem „Nic nie mogę sobie przypomnieć” należy do prac surrealizujących, opartych na absurdalnym, często zaskakującym zestawieniu obrazu z towarzyszącym mu tekstem. Do tej grupy zalicza się też z pewnością  ubrana w starodawny strój dama, wyłaniająca się ze stawu, nieoczywista, jakby wzięta z sennej wizji. Czwarta z prac pokazuje typowe dla Szymborskiej poczucie humoru. Tu oparte na grze między słowem a obrazem, które zaprzeczają sobie wzajemnie, co zyskuje sens dzięki błyskotliwej konkluzji słownej, wyciętej kiedyś z gazety.  

     

szymborska wisława

    

Wyklejanki Szymborskiej są wyjątkowo lekkie, dowcipne, życiowe i bezpretensjonalne. Nie trzeba być znawcą sztuki, żeby je rozumieć, wystarczy do tego krótka, trafny refleksja, aluzyjna wskazówka oraz wyrafinowane, oryginalne poczucie humoru samej poetki. Pod względem formalnym charakteryzuje je oszczędność i powściągliwość środków plastycznych, graniczące z minimalizmem. Przyjaciele wspominają, że poetkę pasjonowały wycinanki, wykonane w technice kolażu. Poświęcała im sporo uwagi i czasu. Mimo wielu propozycji nie pokazywała ich publicznie, stanowiły prywatną sferę, którą dzieliła się tylko z przyjaciółmi.

     

Hartwig listy

     

Niewielu wie, że Wisława Szymborska debiutowała nie jako poetka, ale autorka małoformatowych ilustracji do podręcznika angielskiego Jana Stanisławskiego. Bezsprzecznie miała oprócz talentu literackiego również predyspozycje do sztuk pięknych. Pierwsze kartki-kolaże zaczęły powstawać na przełomie lat 60. i 70. ubiegłego wieku. Sam pomysł zrodził się z powodu braku nieszablonowych, estetycznych czy po prostu ładnych pocztówek. Te dostępne w sklepach były zwyczajnie byle jakie, stąd też ich mały, pocztówkowy format. Do produkcji wyklejanek używała wyłącznie fragmentów wycinanych z gazet, które segregowała potem w podpisanych teczkach. Ci, którzy znali to hobby, przynosili jej zabytkowe magazyny, stare pocztówki, przywozili kolorowe pisma z Zachodu. Jak wspomina Michał Rusinek, kiedy zajmowała się produkcją wycinanek, uprzedzała, żeby jej nie odwiedzać. Zmieniała się wtedy w artystę plastyka, a w całym domu porozkładane były materiały czyli wycinki z gazet. Trudno było podobno znaleźć puste miejsce, nawet żeby usiąść.

   

Hartwig Szymborska korespondencja

   

Wyklejanki tworzyła przez 40 lat. Ta cześć jej twórczości stała się bardziej znana dopiero po śmierci poetki. Zorganizowano kilka ich wystaw oraz wydano książkę prezentującą wyłącznie tę część uprawianej przez nią sztuki, choć sama nigdy w ten sposób ich nie traktowała.

   

Bibliografia:

Michał Rusinek „Nic zwyczajnego o Wiesławie”, Kraków 2016

Wisława Szymborska „ Kolaże”, Kraków 2014

Autor: Magdalena Łukasiewicz

Tagi:
  • Julia Hartwig
  • Wisława Szymborska
  • kolaże
  • korespondencja
  • listy